Coraz więcej w mniejszości realnego świata

Coraz więcej w mniejszości realnego świata

Nie macie tak? Marzenia, sekrety i fantazje, rozbudzające nasz mózg i kierujące nas w dalszej drodze życia. To nic innego niż forma dążenia w przyszłość, wyznaczając sobie coraz to nowsze zadania do wykonania...będące dla nas sowitą nagrodą (twórcy gier RPG są z nas dumni).

Czy to ważne?

Ależ oczywiście że tak. W końcu jeśli nie będziemy mieli marzeń, to zostaniemy w miejscu, (ale nie jak pomnik Homera), zapomniani przez innych...chyba że tego właśnie chcemy, wtedy nic mi do tego. Wycieczka za granicę, kupno nowego samochodu, nowa gra komputerowa, wyprowadzka od rodziców, podbicie innych narodów przez rasę panów...czekaj!!!

Bo czy w pewnym momencie nie zaczynamy przesadzać?

Niby tak, niby nie. W końcu odrobina libertynizmu nikomu z nas nie zaszkodzi. Aczkolwiek w sferze prywatnej, bo publicznie już nie do końca.
 "Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego".
 Dlatego nie naciskajmy na innych swoimi "jakże cudownymi dla nich planami", dajmy spokój ideologii, a sprawy łóżkowe zostawmy dla siebie (Chociaż to poruszę może w innym blogu)



P.S. Do bloga dołączają dwie, według mnie genialne tekściarki (chyba zahaczam o neologizmy, ale co mi tam...), więc będzie więcej ciekawych i różnorodnych tekstów.

Komentarze