Lambert Lambert, ty...
Dobra, sądzę że większość zna ten cytat, nawet jeśli nie oglądała ani czytała Wiedźmina. Dlatego odniosę się do Netfixowskiej wersji powieści naszego kochanego Andrzeja Sapkowskiego.
Co zrobił Netflix? Cudo, w dosłownym tego słowa znaczeniu. I tak, tutaj będzie dużo chwalenia, bo mam co chwalić.
1.Ekran
Nie będę ukrywał, reżyser (Lauren S. Hissrich) ma rękę do tego, co robi. Mamy cudowne barwy, świetny kontrast i kompozycję zabawy światłocieniem. Bardzo duża dokładność do szczegółów, efekty specjalne i kostiumy stworzyły coś, na co z niecierpliwością będę czekał, żeby zobaczyć kolejny sezon tego serialu. No i krew, dużo krwi!!!
2.Fabuła
Tutaj na upartego można mieć wiele do zarzucenia naszej kochanej platformie streamingowej, ale byłbym kretynem, gdybym to zrobił. Dla wcześniej nie zapoznanych z książką, ten serial to cudo na najwyższym poziomie. Dla starych wyjadaczy- ciężkie do przetrawienia poplątanie, ale niech wyluzują!
Czytałem i grałem w Wiedźmina i bardzo dobrze znam fabułę i dla mnie to akurat nagroda, że jestem w stanie samemu rozwinąć sobie odcinek (chociaż czasem znam jego treść po kilku minutach, co faktycznie może wkurwiać)
Jednak Sapkowski miał nosa, że napisał wiedźmina na podstawie gry od CDP ;)
3.Aktorzy
Tuuuuuuuu...jestem jak najbardziej na plus. Geralt jest świetnie graną postacią. Yennefer może nie jest tak piękna jak wersja growa, aczkolwiek urzeka- oczami szczególnie. Triss, mimo że ciemniejsza niż w oryginalnym uniwersum, to czekam na dalsze rozwinięcie wątku. Jaskier- tutaj ciężko cokolwiek powiedzieć, ponieważ jednych wkurwi, a drudzy go pokochają. To trochę jak z Todd'em z "BoJack Horseman", charakterystyczna postać dla ludzi, ale nie dla fabuły w większym stopniu. Ale podział sam się tworzy.
4.Coś luźnym okiem
Sceny walki są genialne, efekty specjalne powalają na kolana, a muzyka....no cóż, w tym momencie najlepsza, jaką miałem okazję posłuchać w formie dodatku do serialu. I co ważne- dodatku, bez którego ten serial byłby o wiele gorszy.
ostatnia scena pierwszego sezonu (podpowiem tylko że to bitwa, żeby nie było że spoiler), po prostu doprowadzała moje ciało do pojawiania się ciarek. Mimo, że na sezon drugi trzeba będzie czekać jeszcze dość długo, to jednak będzie warto.
Co zrobił Netflix? Cudo, w dosłownym tego słowa znaczeniu. I tak, tutaj będzie dużo chwalenia, bo mam co chwalić.
1.Ekran
Nie będę ukrywał, reżyser (Lauren S. Hissrich) ma rękę do tego, co robi. Mamy cudowne barwy, świetny kontrast i kompozycję zabawy światłocieniem. Bardzo duża dokładność do szczegółów, efekty specjalne i kostiumy stworzyły coś, na co z niecierpliwością będę czekał, żeby zobaczyć kolejny sezon tego serialu. No i krew, dużo krwi!!!
2.Fabuła
Tutaj na upartego można mieć wiele do zarzucenia naszej kochanej platformie streamingowej, ale byłbym kretynem, gdybym to zrobił. Dla wcześniej nie zapoznanych z książką, ten serial to cudo na najwyższym poziomie. Dla starych wyjadaczy- ciężkie do przetrawienia poplątanie, ale niech wyluzują!
Czytałem i grałem w Wiedźmina i bardzo dobrze znam fabułę i dla mnie to akurat nagroda, że jestem w stanie samemu rozwinąć sobie odcinek (chociaż czasem znam jego treść po kilku minutach, co faktycznie może wkurwiać)
Jednak Sapkowski miał nosa, że napisał wiedźmina na podstawie gry od CDP ;)
3.Aktorzy
Tuuuuuuuu...jestem jak najbardziej na plus. Geralt jest świetnie graną postacią. Yennefer może nie jest tak piękna jak wersja growa, aczkolwiek urzeka- oczami szczególnie. Triss, mimo że ciemniejsza niż w oryginalnym uniwersum, to czekam na dalsze rozwinięcie wątku. Jaskier- tutaj ciężko cokolwiek powiedzieć, ponieważ jednych wkurwi, a drudzy go pokochają. To trochę jak z Todd'em z "BoJack Horseman", charakterystyczna postać dla ludzi, ale nie dla fabuły w większym stopniu. Ale podział sam się tworzy.
4.Coś luźnym okiem
Sceny walki są genialne, efekty specjalne powalają na kolana, a muzyka....no cóż, w tym momencie najlepsza, jaką miałem okazję posłuchać w formie dodatku do serialu. I co ważne- dodatku, bez którego ten serial byłby o wiele gorszy.
ostatnia scena pierwszego sezonu (podpowiem tylko że to bitwa, żeby nie było że spoiler), po prostu doprowadzała moje ciało do pojawiania się ciarek. Mimo, że na sezon drugi trzeba będzie czekać jeszcze dość długo, to jednak będzie warto.
-Wasz Spot_Graph
No. Dobry serial, prawda
OdpowiedzUsuńW Wiedźminie to jest najlepsza scena z Czarnikiem no i oczywiście Jaskier. Wszyscy kochają Jaskiera nawet jeśli on nie kocha pierogów
OdpowiedzUsuń