Faceci kontra reszta świata

Ponieważ mam jeszcze kilka pytań ogólnych (nie do mnie ani Rurek), to wypada w końcu na nie odpowiedzieć, tylko że w jakiejś formie. Dlatego pod #Pozatematem będą takie wpisy.

"Faceci kontra reszta świata"

Jakkolwiek chciałbym się zgodzić z tą kwestią, to będzie mi niezmiernie ciężko, bo nie umiem wyrazić swojej aprobaty tym tematem (Ha! Mądre słowa! Ale użyłem "bo", więc wszystko jest w normie)

To nie tak, że faceci stanowią przeciwieństwo dla ładu i porządku tego świata, po prostu są. Tak jak każdy z nas, mamy swoje poglądy i postanowienia, których się trzymamy (tutaj powinno być zdjęcie paktu o nieagresji z Niemcami, ale cóż...)
Równie dobrze można powiedzieć, że to kobietą są przeciw reszcie świata (no dobra, jednak na 100 kobiet przypada 101,8 faceta, więc cofam). Ale to kwestia nastawienia względem świata. po prostu nasza płeć jest w większości przypadków strasznie uparta, zadufana w sobie i strasznie egoistyczna. Albo odwrotnie- lubimy popadać w skrajności (widzieliście kobietę dyktatora? Ja też nie, a to o czymś świadczy)

Komentarze