Kim chciałeś być jako dziecko?
Oczywiście, znowu grzebiecie mi we wspomnieniach, ale no cóż...z przyjemnością!
Nasi rodzice od zawsze chcą dla nas jak najlepiej. Dbają o nas, pomagają nam w decydowaniu o sobie na wczesnym stadium rozwoju oraz służą nam dobrą radą kiedy i my już jesteśmy w ich sędziwym wieku. Przynajmniej większość z nich taka jest...
Prawnik, lekarz albo ksiądz- z innej pracy nie da się żyć. A że mi od zawsze przepowiadali że będę zapinał 33 guziki, to...jeszcze ciężej było im się pogodzić z tym, że ja i posłaniec Chrystusa to dwie różne drogi. Nooo...słowem, czynem i myślą do świętych nie należę. *lekkie chrząknięcie*
Lekarz byłby ze mnie kiepski, bo palce oddałem gitarze, nie krojeniu ludzi na stole operacyjnym. I nie mam tak pewnej ręki jak Lecter.
Ale może ścieżka prawnicza byłaby lepsza? Tak, o wiele. Zawsze widziałem siebie jako człowieka, który będzie buntował się przeciw temu całemu syfowi, jaki jest dookoła naszego życia. Zapamiętywanie tych wszystkich aspektów prawa szybko powiększało moją wiedzę i przede wszystkim- było dla mnie ciekawe. Więc po gimnazjum (tak, legendarnym gimnazjum) poszedłem do Liceum na kierunek Prawno-administracyjny. Zdałem, o dziwo...i poszedłem na rok przerwy do szkoły policealnej na technika masażystę. I tak to rzucę, a potem złożę papiery na dziennikarstwo, więc...
Nasi rodzice od zawsze chcą dla nas jak najlepiej. Dbają o nas, pomagają nam w decydowaniu o sobie na wczesnym stadium rozwoju oraz służą nam dobrą radą kiedy i my już jesteśmy w ich sędziwym wieku. Przynajmniej większość z nich taka jest...
Prawnik, lekarz albo ksiądz- z innej pracy nie da się żyć. A że mi od zawsze przepowiadali że będę zapinał 33 guziki, to...jeszcze ciężej było im się pogodzić z tym, że ja i posłaniec Chrystusa to dwie różne drogi. Nooo...słowem, czynem i myślą do świętych nie należę. *lekkie chrząknięcie*
Lekarz byłby ze mnie kiepski, bo palce oddałem gitarze, nie krojeniu ludzi na stole operacyjnym. I nie mam tak pewnej ręki jak Lecter.
Ale może ścieżka prawnicza byłaby lepsza? Tak, o wiele. Zawsze widziałem siebie jako człowieka, który będzie buntował się przeciw temu całemu syfowi, jaki jest dookoła naszego życia. Zapamiętywanie tych wszystkich aspektów prawa szybko powiększało moją wiedzę i przede wszystkim- było dla mnie ciekawe. Więc po gimnazjum (tak, legendarnym gimnazjum) poszedłem do Liceum na kierunek Prawno-administracyjny. Zdałem, o dziwo...i poszedłem na rok przerwy do szkoły policealnej na technika masażystę. I tak to rzucę, a potem złożę papiery na dziennikarstwo, więc...
Komentarze
Prześlij komentarz