Na poranek 17.02
Wiele by można mówić o moim pomieszaniu względem muzyki, której słucham na co dzień i takiej, którą się z wami raczę dzielić (raczę to takie fajne słowo, ale raczej wam nie przypadnie do gustu). Ale raz na jakiś czas dostaję zaniku mojej leniwej sklerozy i przypomina mi się coś, bez czego nie widziałbym swojego spojrzenia na świat...albo ktoś mi przypomina, w tym wypadku jest to Andrzej Poniedzielski- mistrz jakich mało!
I w momencie kiedy to piszę, racząc samego siebie czekoladową kawą, to pozwólcie że ten tydzień będzie należał właśnie do tego jakże cudownego człowieka, który w ciągu dwóch minut odmienił mój tok rozumowania (więcej w tym temacie będzie o godzinie 17)
Wybaczcie strasznie długi wstęp, ale musiałem- z czystej przyjemności. Więc zacznijmy od utworu "Dla duszy gram"
W tym wypadku pozwolę sobie pominąć swoją opinię, ponieważ zamieszczam tylko muzykę, która mi odpowiada i którą bardzo chcę się z wami podzielić.
I w momencie kiedy to piszę, racząc samego siebie czekoladową kawą, to pozwólcie że ten tydzień będzie należał właśnie do tego jakże cudownego człowieka, który w ciągu dwóch minut odmienił mój tok rozumowania (więcej w tym temacie będzie o godzinie 17)
Wybaczcie strasznie długi wstęp, ale musiałem- z czystej przyjemności. Więc zacznijmy od utworu "Dla duszy gram"
W tym wypadku pozwolę sobie pominąć swoją opinię, ponieważ zamieszczam tylko muzykę, która mi odpowiada i którą bardzo chcę się z wami podzielić.
Bo powiadają- parę gram waży ta dusza
Bo, powiadają- to zaledwie parę gram
Ale tych parę gram człowiekiem tak porusza
Że rzec by można - Oto gram dla paru gram.
Bo, powiadają- to zaledwie parę gram
Ale tych parę gram człowiekiem tak porusza
Że rzec by można - Oto gram dla paru gram.
Dla duszy gram
W cienistych słowo - sadach
Jej się spowiadam
Dla mojej duszy gram
Trójdźwiękiem-
Uczuć, myśli, tęsknień
Dla niej gram
I niosę Ją
Ku snom
Żaden to ciężar gdy
Przybywa dni
A lepiej, u niebieskich bram
Stać prawie sam
W cienistych słowo - sadach
Jej się spowiadam
Dla mojej duszy gram
Trójdźwiękiem-
Uczuć, myśli, tęsknień
Dla niej gram
I niosę Ją
Ku snom
Żaden to ciężar gdy
Przybywa dni
A lepiej, u niebieskich bram
Stać prawie sam
Niż całkiem sam.
Bo powiadają- parę gram waży ta dusza
Bo, powiadają- to zaledwie parę gram
Bo, powiadają- to zaledwie parę gram
Gdyby nie ona, czym byś Ty się człeku wzruszał
Czym? Byś, niejasne choć, przeczucie siebie miał.
Czym? Byś, niejasne choć, przeczucie siebie miał.
Dla duszy gram
W cienistych słowo - sadach
Jej się spowiadam
Dla mojej duszy gram
Trójdźwiękiem-
Myśli, uczuć, tęsknień
Dla niej gram
I niosę Ją
Ku snom
Żaden to ciężar gdy
Przybywa dni
A lepiej u dowolnych bram
Stać prawie sam
Niż całkiem sam.
W cienistych słowo - sadach
Jej się spowiadam
Dla mojej duszy gram
Trójdźwiękiem-
Myśli, uczuć, tęsknień
Dla niej gram
I niosę Ją
Ku snom
Żaden to ciężar gdy
Przybywa dni
A lepiej u dowolnych bram
Stać prawie sam
Niż całkiem sam.
Komentarze
Prześlij komentarz