Pytania, a więc i odpowiedzi

Jako że muszę wyluzować (inaczej mój mózg zacznie płonąć żywym ogniem), to postanowiłem że dziś odpowiem na kilka pytań, zadanych przez. Więc do dzieła...albo uciekajcie stąd jak szybko umiecie!

1.Co cię najbardziej denerwuje w kobietach?

-Serio? Nie mam zielonego pojęcia. Każdy człowiek to oddzielna jednostka, pełna sprzeczności i zawirowań, więc ciężko będzie wybrać. Ale jeśli miałbym wybierać, to zdecydowanie stanę po stronie broni obusiecznej, czyli uroku osobistym. To cecha niezwykle działająca na naszą, słabą płeć. Tutaj muszę wziąć głęboki wdech, żeby przypomnieć sobie takie sytuacje...i za każdym razem robi mi się ciepło. A najgorsze jest to, że często świadome swojego wdzięku, wykorzystują go na swoją korzyść! A my jako faceci, nie potrafimy wam odpowiedzieć...

2.Jaki film możesz polecić?

-Akurat z tym nie będę miał problemu. Siedzę ostatnio w klimacie między latami 70 a 90, także może "Pulp Fiction"? Genialny film Tarantino, wręcz lektura obowiązkowa (nawet jak nie przepadacie za takimi klimatami). Albo "Big Lebowsky", jeśli chcecie się pośmiać z naprawdę dobrego dzieła z solidną dawką absurdu i ironii. Jest tego o wiele więcej, ale pytacie o jeden film!

3.Ile razy w życiu byłeś zakochany?

-W ogólnym rozrachunku aż zbyt wiele. Tutaj zrobię sobie podział na prawdziwe zakochanie i miłość stricte platoniczną, co będzie o niebo łatwiejsze. Jeśli mam liczyć prawdziwe zakochanie, to tak z cztery razy na dwadzieścia lat mojego życia by wyszło. Momenty pełne błogości, chwile pełne rumieńców i momenty pełne namiętności *tutaj się śmieję z samego siebie*. Jeśli chodzi o miłość platoniczną, to nawet nie mam zamiaru liczyć, ponieważ faceci z reguły są wzrokowcami i bardzo łatwo zawrócić im głowę *patrz pytanie numer jeden*.

4.Jest coś lub ktoś, bez czego/kogoś nie wyobrażasz sobie życia?

-Muzyka, przede wszystkim muzyka. Sposób na zajęcie sobie dość dużej dawki czasu i możliwość ciągłego rozwijania samego siebie. A że obok leży moja gitara (Lilith), to chyba muszę wrócić do grania, inaczej zacznie porastać kurzem. 
I bez kogo? Bez moich przyjaciół. Jako typ samotnika, większość z nich widuję raz na miesiąc, czasami nawet rzadziej. Ale i są osoby, z którymi mam kontakt praktycznie codziennie, a bez nich byłoby mi pusto i przede wszystkim ciężko, radzić sobie z samym sobą.

5.Skąd jesteś?

-Jako że jestem miłośnikiem ciśnięcia to każdym mieście, to zrobię to w formie adekwatnej dla mnie. Mieszkam pod Warszawą, w jednym z większych miast. 45 kilometrów od stolicy politycznej propagandy i azylu dla wszystkich słoików, mieszkających w akademikach. Jeszcze trochę brakuje mi na Podlasie, ale ich granice terytorialne są odległe od niepodległości mojego miasteczka. Nie powiem dokładnie, ponieważ nazwa miasta jest ukryta w pewnym miejscu- oczywiście wam dostępnym. Szukajcie, a znajdziecie!

6.Jakie masz plany na przyszłość?

-Przede wszystkim przeżyć. A tak naprawdę to studia dziennikarskie, potem jakaś praca z tym związana. Kontynuacja hobby, czyli prowadzenie bloga i granie na gitarze. Może za kilka lat też będę dawał korki, kto wie? I żebym nie popadł w rutynę, tak jak większość ludzi. W dalszych planach są wycieczki na festiwale muzyczne i ogólnie-podróżowanie. A starości nie planuję. To znaczy, mam mały plan, ale najpierw wszystko poprzednie musi mi się udać, wtedy będę spełniał swój plan. Ale to prawie niemożliwe.

7.Jakie jest twoje największe marzenie?

-Być naprawdę szczęśliwym. Jestem prostym człowiekiem. Chcę, żeby niczego mi nie zabrakło. A tak przyziemnie, to rozwinąć swoje granie i dziennikarstwo na tyle, żeby kiedyś móc porozmawiać bądź zagrać z ludźmi, którzy ukierunkowali mnie na ścieżkę, na której teraz jestem. Pewnie Tony Iommi nie będzie już wtedy żył, ale chociażby z Drakiem chciałbym pograć i pogadać (wokalistą zespołu Hunter).

8.Gdybyś mógł jeść jedno danie do końca życia, to co by to było?

-Zdecydowanie płatki z mlekiem. Spaghetti na bok. Na samych płatkach da się żyć.

9.Planujesz jakiś koncert niedługo?

-Jeśli chodzi o mój koncert, to nawet się uśmiałem. Ale tak naprawdę chodzi o wycieczkę do jakiegoś wykonawcy, a to już mam zaplanowane. Pewnie pokaże się na pożegnaniu Lao Che, potem na Hunterze, postaram się wybrać w majówkę na festiwal w Kazimierzu Dolnym. Potem będzie chwila przerwy, bo na Bonamassę nie mam aż tylu pieniędzy. Następnie w czerwcu odbywa się 4M, gdzie będę na sto procent. Potem jakieś małe wyjazdy i na końcu PolAndRock festiwal, czyli stacja obowiązkowa w moim kalendarzu dni wolnych do rezerwacji.

10.Czego nie tolerujesz?

-Ignorancji. To jedyna cecha, która powoduje u mnie nagły wzrost ciśnienia. Wszystko da się przeżyć, ale brak zrozumienia, chociażby nawet zwykłej akceptacji- prosi się o tępienie w trybie nagłym!

11.Jak jest w końcu z tym twoim zaciskaniem szczęki?

-Nie mam zielonego pojęcia! Jakoś nigdy nie zwracam na to uwagi. A że jestem spokojnym człowiekiem, także pewnie następuje to dość rzadko. Wolę zacisnąć rękę w pięść, ponieważ podczas rozmowy patrzą nam w twarz, a nie na dłoń. I dzięki temu ukrywamy naszą intencję, a jak dodamy do tego brak mimiki twarzy, to jesteśmy nie do zdobycia.

12.Jesteś facetem, ale czy odwracasz się za kobietami na ulicy?

-Nie sądziłem że ktoś zada mi takie pytanie. Oczywiście że nie! Walory estetyczne do tylko ostatnie pociągnięcie pędzla w ogólnym wizerunku człowieka. Niby nasz wizerunek to większość roboty na początku konwersacji, ale liczy się wnętrze! (jako osoba, na którą malarz zapomniał farby- potwierdzam!)

13.Co trzeba mieć w sobie, żebyś zwrócił uwagę?

-Być sobą, przede wszystkim. Nie zgrywać kozaka, tylko zachowywać się jak należy. Mieć szacunek do ludzi i nie być ignorantem. Jak nie rozumiesz czegoś, to po prostu to zaakceptuj i daj sobie spokój. Chciej czegoś od życia, reszta nie ma znaczenia. Nie musisz nawet mówić (jeszcze jakoś używam języka migowego) i miej swoje zdanie. Jak to śpiewał dezerter "Boicie się milczeć, boicie się krzyczeć...". A jeśli nie masz nic z tych cech, to nabierz pokory i daj się poprowadzić przez starszych.

14.Czy wszyscy czytacie wzajemnie swoje teksty?

-Nie odpowiem za resztę, ale czytam teksty każdego z członków bloga, po publikacji oczywiście. Nie czytamy swoich tekstów w formie roboczej...no czasem się zdarza...

15.Była taka osoba, którą chciałeś pocałować, ale nigdy nie wyszło?

-Pewnie że tak, mało było takich sytuacji? Jako wzrokowiec płci męskiej, to było naaaaaprawdę dużo takich okoliczności- spotkań, imprez i wspólnych ognisk nad rzeką. Ale cóż, może to nawet lepiej. One ratowały mnie od zapaści w sztuczne zauroczenia do cielesnych powłok, za co mogę im w sumie podziękować. No cóż, na szczęście jedyne co mam do zaoferowania to charakter...i za to dziękuje!


Z tego co wiem, to jest więcej tych pytań, ale jako że teraz na blogu będą co najmniej dwa wpisy dziennie (pomijając niedzielę), to rozkładam to na dwie części. PAPAAAAA


-Spot_graph

Komentarze