Tak średnio... cz.I
6:40, wstań i przestań myśleć o tym, ile masz dzisiaj do roboty.Więc przestaw budzik na 7 i postaraj się jeszcze chwile usnąć.
7:00, dobra, czas wstać. Więc wstajemy i pierwszą rzecz jaką robimy, to sprawdzenie czy nie zabrakło nam czucia w nogach, czy ręce nadal mają wszystkie swoje palce i co zjemy na śniadanie.
7:05, od razu tuptamy do telewizora i szukamy kanału z informacjami (kwestia przyzwyczajenia po rozszerzonym wos'ie w liceum). I co mamy?
Mamy walkę głupich ludzi z głupotą. Pro-eko dzieciaki płynące na spotkanie łodzią, z asekuracją drugiej łodzi. Polityków walczących o wolność ludzi, którym się tą wolność zabiera. Walkę o sądy od ludzi, którzy wcześniej robili to samo, co poprzednia partia. Słowa przywódców o ludziach, którzy giną na wojnie, po czym w tym samym gabinecie sprzedają broń dla większości państw świata.
Europa mówi o głodzie w Afryce, przy czym odsetek wyrzucanego jedzenia jest u nas jednym z największych. Chcemy mniej smogu, po czym inwestujemy w węgiel i zakazujemy budowy reaktorów, które są najczystszym źródłem energii, jakie dostępnie możemy mieć. Państwo inwestuje w szpitale, po czym okazuje się, że WOŚP dostarcza znaczącą ilość aparatury.Przy czym oczywiście przez większość osób, WOŚP jest tym złym podmiotem. Pragniemy wolności ludzi i słowa, a prześladuje się ludzi o innej orientacji, a ustawy porządkują naszą "wolność słowa".
Ludzie innej orientacji dyskryminują innych, a sami pragną wolności.
7:40, czas wyjść i zderzyć się z otoczeniem. Więc wychodzimy z "uśmiechem na ustach", bo ten dzień nie był aż taki zły. I słyszymy kłótnie na ulicach, widujemy bandę degustatorów taniego trunku, wyzwiska i sztuczne twarze, o które nie możemy mieć pretensji, bo w sumie robimy to samo. Więc robimy jakieś zakupy i życzymy "miłego dnia"- ale tak szczerze, po czym wracamy do domu.
I tutaj wypada puścić jakąś muzykę, która choć na chwilę odetnie nas od szarej i ponurej rzeczywistości. Tu muzyka jest do wyboru.
Robimy śniadanie, takie samo jak zawsze. Płatki na mleku przez 13 lat swojego życia, chociaż smak płatków zmieniam raz na jakiś czas. Może jakiś filmik z rana? Oby coś śmiesznego, żeby poprawić naszą sytuację na resztę dnia.
8:00, czas się ogarnąć, czyli higiena.Tu nic ciekawego, ale coś, co powinniśmy wykonywać codziennie.
8:40:. czas się ubrać. Więc sięgam do szafy i wyciągam czarny podkoszulek (który to kolor stanowi 90% mojej garderoby), długie i ciemne jeansy-ewentualnie czarne, kolorowe skarpetki- żeby dodać smaku dla wiecznie modnego koloru. Ewentualnie jakaś bluza, może ciemny fiolet, który będzie fajnie podkreślał ponurość tego dnia. I czapeczka, bo pewien maluch mi każe. Tak, często nie zakładam kurtki, tylko zieloną czapkę z czarnym, futrzastym bąblem, żeby denerwować ludzi wokół mnie (zwłaszcza kiedyś w szkole. Przez to dostałem tytuł metalowego hipstera)
9;20, wyciągam gitarę. Pora poćwiczyć, bo po południu udzielam korepetycji, a jeszcze później mam zajęcia z masażu, więc chciałbym pograć coś, co sam stworzę.Więc na tym spędzę jakieś 2-3 godziny...
================================================
Dajcie znać, czy chcielibyście jakieś ciekawostki rano. W sensie utwory do kawy i może ciekawy film na weekend? Wpadałoby o 6 rano codziennie, poza niedzielą.
Dzisiaj o 17 nie będzie wpisu z mojej strony.
7:00, dobra, czas wstać. Więc wstajemy i pierwszą rzecz jaką robimy, to sprawdzenie czy nie zabrakło nam czucia w nogach, czy ręce nadal mają wszystkie swoje palce i co zjemy na śniadanie.
7:05, od razu tuptamy do telewizora i szukamy kanału z informacjami (kwestia przyzwyczajenia po rozszerzonym wos'ie w liceum). I co mamy?
Mamy walkę głupich ludzi z głupotą. Pro-eko dzieciaki płynące na spotkanie łodzią, z asekuracją drugiej łodzi. Polityków walczących o wolność ludzi, którym się tą wolność zabiera. Walkę o sądy od ludzi, którzy wcześniej robili to samo, co poprzednia partia. Słowa przywódców o ludziach, którzy giną na wojnie, po czym w tym samym gabinecie sprzedają broń dla większości państw świata.
Europa mówi o głodzie w Afryce, przy czym odsetek wyrzucanego jedzenia jest u nas jednym z największych. Chcemy mniej smogu, po czym inwestujemy w węgiel i zakazujemy budowy reaktorów, które są najczystszym źródłem energii, jakie dostępnie możemy mieć. Państwo inwestuje w szpitale, po czym okazuje się, że WOŚP dostarcza znaczącą ilość aparatury.Przy czym oczywiście przez większość osób, WOŚP jest tym złym podmiotem. Pragniemy wolności ludzi i słowa, a prześladuje się ludzi o innej orientacji, a ustawy porządkują naszą "wolność słowa".
Ludzie innej orientacji dyskryminują innych, a sami pragną wolności.
7:40, czas wyjść i zderzyć się z otoczeniem. Więc wychodzimy z "uśmiechem na ustach", bo ten dzień nie był aż taki zły. I słyszymy kłótnie na ulicach, widujemy bandę degustatorów taniego trunku, wyzwiska i sztuczne twarze, o które nie możemy mieć pretensji, bo w sumie robimy to samo. Więc robimy jakieś zakupy i życzymy "miłego dnia"- ale tak szczerze, po czym wracamy do domu.
I tutaj wypada puścić jakąś muzykę, która choć na chwilę odetnie nas od szarej i ponurej rzeczywistości. Tu muzyka jest do wyboru.
Robimy śniadanie, takie samo jak zawsze. Płatki na mleku przez 13 lat swojego życia, chociaż smak płatków zmieniam raz na jakiś czas. Może jakiś filmik z rana? Oby coś śmiesznego, żeby poprawić naszą sytuację na resztę dnia.
8:00, czas się ogarnąć, czyli higiena.Tu nic ciekawego, ale coś, co powinniśmy wykonywać codziennie.
8:40:. czas się ubrać. Więc sięgam do szafy i wyciągam czarny podkoszulek (który to kolor stanowi 90% mojej garderoby), długie i ciemne jeansy-ewentualnie czarne, kolorowe skarpetki- żeby dodać smaku dla wiecznie modnego koloru. Ewentualnie jakaś bluza, może ciemny fiolet, który będzie fajnie podkreślał ponurość tego dnia. I czapeczka, bo pewien maluch mi każe. Tak, często nie zakładam kurtki, tylko zieloną czapkę z czarnym, futrzastym bąblem, żeby denerwować ludzi wokół mnie (zwłaszcza kiedyś w szkole. Przez to dostałem tytuł metalowego hipstera)
9;20, wyciągam gitarę. Pora poćwiczyć, bo po południu udzielam korepetycji, a jeszcze później mam zajęcia z masażu, więc chciałbym pograć coś, co sam stworzę.Więc na tym spędzę jakieś 2-3 godziny...
================================================
Dajcie znać, czy chcielibyście jakieś ciekawostki rano. W sensie utwory do kawy i może ciekawy film na weekend? Wpadałoby o 6 rano codziennie, poza niedzielą.
Dzisiaj o 17 nie będzie wpisu z mojej strony.
Dobry tekst, gratuluje. A pomysł jest dobry, tylko może nie aż taka częstotliwość? Nie można nas tak rozpieszczać..
OdpowiedzUsuńOj tam, trochę pieszczot każdemu się należy :D
Usuń