Na poranek 11.03
Czym by tu zacząć...a, już wiem!
Podejrzewam że spora część moich czytelników to grupa poniżej 20. roku życia, także warto by przedstawić Lao Che troszkę bliżej, chociażby w kwestii ich dokonań i nagród.
Widać? Widać! Nie jest to grupa, która gra po garażach, marząc o wspaniałej karierze muzycznej i wielkiej rozpoznawalności. Mieli genialną karierę muzyczną, a każdy album balansował na granicy szaleństwa i czystego geniuszu, raz po raz tworząc coś nowego.
A co do rozpoznawalności...można ich nie znać, ale to ja nie znam żadnej osoby z kręgu słuchaczy, która przeszła obok nich obojętnie. Także daję jakąś tam gwarancję (lub zwrot pieniędzy- to zawsze bardzo fajny chwyt marketingowy)
Tak więc dzisiaj na tapecie pojawi się legendarna już płyta "Gospel" z utworem "Drogi Panie"
O czym jest utwór? A właściwie płyta? O niczym innym jak chęci poruszenia naszego myślenia w kwestii religijnej i światopoglądowej. Bez zmuszania, tortur i innych ceregieli- czysta poezja i wirtuozerstwo w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Podejrzewam że spora część moich czytelników to grupa poniżej 20. roku życia, także warto by przedstawić Lao Che troszkę bliżej, chociażby w kwestii ich dokonań i nagród.
Widać? Widać! Nie jest to grupa, która gra po garażach, marząc o wspaniałej karierze muzycznej i wielkiej rozpoznawalności. Mieli genialną karierę muzyczną, a każdy album balansował na granicy szaleństwa i czystego geniuszu, raz po raz tworząc coś nowego.
A co do rozpoznawalności...można ich nie znać, ale to ja nie znam żadnej osoby z kręgu słuchaczy, która przeszła obok nich obojętnie. Także daję jakąś tam gwarancję (lub zwrot pieniędzy- to zawsze bardzo fajny chwyt marketingowy)
Tak więc dzisiaj na tapecie pojawi się legendarna już płyta "Gospel" z utworem "Drogi Panie"
O czym jest utwór? A właściwie płyta? O niczym innym jak chęci poruszenia naszego myślenia w kwestii religijnej i światopoglądowej. Bez zmuszania, tortur i innych ceregieli- czysta poezja i wirtuozerstwo w najlepszym tego słowa znaczeniu.


Komentarze
Prześlij komentarz