Na poranek 3.03

W czasach, kiedy zaczynałem naukę gry na gitarze, pierwszym utworem jakiego chciałem się nauczyć była "Nasza Klasa". Fenomenalne cudo zarówno lirycznie, wokalnie jak i melodycznie. Prosty tekst zawierający szczery do bólu przekaz mający piętno tamtych czasów, które stały się na tyle uniwersalne, że nawet w 2020 roku puenta piosenki wydaje się strasznie aktualna.

I wiecie co? Nadal nie umiem zagrać tego utworu, chociaż na pozór wydaje się banalnie prosty...

Nie boje się pokazać łez, kiedy trafi mnie ten jeden dźwięk, który targa moją duszę we wszystkie strony świata. Ale "Naszą Klasę" zostawię- to zbyt oczywiste. Są za to dwa utwory, których podarowanie wam będzie dla mnie czystą przyjemnością. 

Źródła i Rozlewiska, czyli dwie części przepięknej ballady, nad którą trzeba przysiąść i ruszyć głową. Także idealne dzieła do rozpoczęcia dnia.



Komentarze