Wdech, wydech

Budzę się coraz częściej w nocy.
Wdech, wydech.
Pomałane paznokcie i podrapane do krwi nogi. Znowu...
Dłonią zamykam drżące wargi. Nie chcę wydobyć z siebie żadnego rozpłaczliwego dźwięku. Nie dzisiaj...
Chowam się pod pościelą próbując zasnąć. Nie słyszę niczego innego oprócz mojego serca.
Próbuję udusić się poduszką.
Krzyczę, jednak nikt mnie nie słyszy.

Wstaję i idę do łazienki zrzucając z siebie każdy skrawek materiału.
Wchodzę do wanny.
Wdech, wydech
Nie wiem już co jest wodą, a co łzami.
Boję się otworzyć oczy.
Boję się, że Cię zobaczę. Znowu.
Uderzam się pięściami. Niech to się skończy.
Drżę...

Wstaję, wracam do pokoju pozostawiając za sobą mokre ślady.
Wdech, wydech.
Łapie tabletki i wodę.
Zamykam oczy. Nic już nie czuję. Nic.
Otwieram oczy. Wszystko czuję. Każdy milimetr mojego ciała. Czuję drżące ręce.
Wyrywam włosy i krzyczę. Nikt nic nie słyszy.
Wdech, wydech, wdech, wydech, wdech, wydech, kurwa.
Zapominam jak oddychać

Otwieram okno.
Chłód nocy przeszywa cały mój pokój, ale mnie omija. Nadal jest mi tak bardzo duszno.
Znowu cię widzę. Za drzewami w sadzie.
Chcę wyskoczyć z okna i zacząć cię gonić.
Dlaczego nie chcesz mi dać spokoju?
Ale tylko zamykam szczelnie okno.
Nie dzisiaj...
Biorę jeszcze jedną tabletkę. Nie wiem czy nawet coś mnie boli.
Wchodzę pod pościel.
Wdech, wydech, wdech, wydech, wdech, wydech, wydech, wydech, wydech.

Znowu prawie południe, a ja dopiero wstaję.
"Oo, kto się wykluł? Przyznaj się, do której znowu siedziałaś?"

Uśmiecham się tylko i popijam sok.
Nie chcę znów mówić, że położyłam się wcześnie.
"Koło północy siedziałam. Czytałam książkę i trochę się zapomniałam."

Chciałabym...

P.S. Tekst Dziewczynki z Książką, ale tu Rurki, informacyjnie - wybaczcie trzy godzinne opóźnienie, mieliśmy problemy techniczne. Od jutra wszystko powinno grać.

Komentarze