Aktualizacja statusów wszelakich

Dziesięć filmów/seriali jakie ostatnio oglądałam:

1."Ptak, który zwiastował trzęsienie ziemi" (2019) - 5/10, fabularnie całkiem w porządku, na plus pokazanie innej kultury w rzetelny i piękny kolorystycznie sposób, ale już Alicja Vikander niezwykle irytująca, podobnie zresztą do reszty "białej obsady" filmu, a to sprawia, że niecałe dwie godziny ciągną się jak cztery i pół.

2."Córki dancingu" (2015) - 2/10, bardzo zły film. Kiepski muzycznie, tragiczny aktorsko (pomijając akceptowalną kreację Preis i Gierszała), a przy tym tak nielogiczny i obrzydliwy jak tylko może być film o syrenkach! Szkoda tracić czasu. Te dwie gwiazdki wyłącznie za brawurę, pomysł i pierwsze 10 minut filmu.

3."Pies andaluzyjski" (1929) - 7/10, świetny surrealizm i klasyka krótkiego metrażu. Dowolność interpretacji jest powalająca. Polecam, bardzo!

4."Ile warte jest ludzkie życie" (2020) - 4/10, a w zasadzie to 4,5. Stanley Tucci jest moim ukochanym i jego kreacja nie pozostawia niczego do życzenia, ale haczyk jest taki, że jest go w filmie bardzo mało. Sama historia piękna lub wręcz przeciwnie, ważna i w ogóle super, z tym, że można to było zrobić dużo lepiej.

5."Żeby nie było śladów" (2021) - 8/10, tegoroczny kandydat Polski do Oscara wymiata o ile nie nastawiacie się na kino akcji gdzie przez 20 minut będzie widać jak katowali Grzesia. Jest to kino w rytmie slow i to na najwyższym poziomie. Ziętek wspaniały, muzyka w punkt, zakończenie pełne niedosytu. To trzeba zobaczyć.

6."Winni" (2021) - 3/10, nie sądziłam, że ten film będzie tak zły, słaby, nudny i sztampowy. 3 gwiazdki za warunki pandemiczne i przystojność Gyllenhala. Nie wiem jak oryginał ale na ten szajs prosze nie tracić czasu.

7."O wszystko zadbam" (2020) - 3/10 matko kochana, najgorszy film ostatniego pół roku mojego życia. Feminizm najgorszego sortu, główna bohaterka najgorszego typu, muzyka gorsza niż w reklamie telewizyjnej, a ostatnie 30 minut całej sekwencji godne pożałowania. James Bond może się schować. Nie mniej, początek był niezły, kilka postaci drugoplanowych zagranych świetnie i przy tym sympatycznych dla oka, a zakończenie zakończenie naprawdę zaskakujące. Mimo to, nie róbcie tego swoim oczom, oszczędźcie duszę.

8."Tlen" (2009) - 7/10 dobry, rosyjski film niczym z nowej fali. Piękny narracyjnie, dobry muzycznie, śliczne kolory. Nie ma to jak rosyjska szkoła montażu, życia i stylu patrzenia na świat. Cudo!

9."Słuchaj, tato!" (2019) - 9/10 prześliczna, hipnotyzująca, niezwykła rosyjska animacja. Tam gra wszystko. Fabuła, kreska, muzyka, kolory, montaż. Jest nowa, pełna świeżości, pomysłu i stylu. Mało jest animacji profesjonalnych nie wywodzących się z Disneya albo innej wielkiej marki, a ta naprawdę zasługuje na rozgłos.

10."Squid game" 2021 x - oglądam obecnie, jestem na 5 odcinku i szału nie ma, ale pomysł jest. Mocno przewidywalna, głupiutka, ale w jakimś kierunku to idzie, więc ok. Nie rozumiem tylko aż takiego boomu.

A jeśli chodzi o moje życie prywatne to wykańcza mnie codzienność, dobrze ostatnio śpię - za to ze stresu ubywa mnie w oczach. Ale niektórzy pewnie powiedzą, że to dobrze. We wtorek idę do kosmetyczki na paznokcie, w środę i czwartek na plan filmowy, w piątek na randkę. Nie czytam nic poza artykułami, unikam wiadomości, a jutro wezmę moją złotą torebkę i pójdę pod Barany oglądać najnowsze wesele w Polsce. No i zaczęłam terapię, tym razem nie taką muzyczną, ale na dwóch fotelach ustawionych naprzeciwko siebie, w chłodnym gabinecie, u mężczyzny o uważnych oczach.


Rurki

Komentarze