Sashe, away
Przyszłam poudawać, że pisanie tutaj ma jeszcze dla mnie jakiś sens, że ktoś to czyta i że mi to pomaga. Że kogoś to obchodzi. Ba, przyszłam poudawać, że mnie to obchodzi... W stanie jestem kiepskim, raczej ciekłym, chociaż tylko w środku, bo na zewnątrz można mieć tylko i wyłącznie twardą zbroję. Boli mnie głowa, boli mnie jak robię wdech, znowu czuję się sama. Więc zobaczmy co się zmieniło od marca.
Do jakiej postaci fikcyjnej byś się porównała?
Oddam lewą nerkę i prawe płuco za to, żeby być Charlotte Lottie La Bouff, bo już i tak mentalnie jestem jak ona.
Jaka jest Twoja ulubiona rozrywka?
Chciałabym powiedzieć, że sen ale coś nie jesteśmy ostatnio w parze.. Więc czytanie tanich książek? Ewentualnie bezmózgie oglądanie telewizji. Nie mam siły na inne rzeczy.
Czego się boisz?
Życia w tym kraju, bez żartów.
Jakim żywiołem byś się określiła?
Cóż, bazując na moim znaku zodiaku jestem z ziemskiej grupy.
Polecisz jakiś film, taki w Twoim stylu?
Zabiłabym żeby z kimś o tym pogadać tak.. po prostu i od serca. Nie mam też z kim iść na "House od Gucci" i jeszcze "Diuna" czeka na nadrobienie. Ale z tego co już znam i mogę polecić to krótkometrażowy "Fascinatrix" albo weź sobie włącz "Pingwiny z Madagaskaru" hm?
6.Zastanawiasz się czasami nad tym co byś zrobiła w jakiejś skrajnej sytuacji? Np. masz możliwość uratowania siebie albo kogoś innego, co byś zrobiła?
Nie, bo nie muszę. Mam bardzo mocno określone zasady i się ich zwyczajnie trzymam.
Masz jakieś swoje ulubione słowo? Albo takie, którego nadużywasz?
Queen
Jaką piosenkę teraz nucisz?
"Sissy that walk" by RuPaul!
Co by było gdyby facet, który Ci się podoba mówił do Ciebie "mała"?
Najpewniej znalazłabym wtedy sposób na to, żeby włożyć się między kartki powieści i tam sobie żyć, bo w realu to ja tego raczej nie doświadczę.
Czy On by się martwił gdyby coś Ci się stało? Macie kontakt?
Skąd biorą się w Tobie te wszystkie uczucia?
Komentarze
Prześlij komentarz